No to po koleji
>Po pierwsze, dotacje spowoduja uzaleznienie >polskich przedsiebiorstw od
>unijnej biurokracji.
??? Nie bardzo rozumiem dlaczego? W tym samym stopniu sa uzaleznione os
skarbowki bo musza wypelniac zeznania podatkowe
>Dotacje unijne dla firm" pisze: "jesli
>o cos prosisz bedziesz ulegly wobec tego, kto >daje, musisz zaaprobowac
jego
>system, okreslony schemat dzialania" i ostrzega: >"niepokorni nie dostana
nic".
No tak. Ktos chce ci dac pienadzie ale zamiast to zrobic tak po prstu to
ustala jakies zasady! Czegos od nas chce w zamian! Jak tak mozna:> !! Wredne
chamy!!:-D
>UE rozdaje pieniadze, bo zalatwia wlasne >interesy: "chce opanowac rynek, a
zeby byl >podatny, trzeba wen zainwestowac, urobic sobie
>konsumentow i uczynic ich podatnymi na wplyw >unijny (dajac pieniadze,
>narzedzia, prace)"
Znowu zlodzieje z unii rozdaja, prace, narzedzi , pieniadze. Oczywiscie
szkodzi to wszystkim a naszej gospodarce z pewnoscia!! Nalezy im tego
zabronic. Nie pozwolimy sobie niczego wciskac na sile:)))
...to sie nazywa ironia;-)
A tak na marginesie to ciekaw jestem jak polskie firmy zdobywaja zachodnie
rynki? Pewnie nie musza. Nasze produkty sa przeciez najlepsze:))
>Unia oczekuje "uzaleznienia
>rynku i ustrukturyzowania go w sposob, ktory >ulatwi jej penetracje;
wdziecznosci potencjalnych >konsumentow (a aktualnych beneficjantow);
>spoleczenstwa bardziej konsumpcyjnego >(nazywa sie je
demokratycznym)".
Byc konsumentem to prawdziwa zbrodnia. To przeciez wcale nie ped do
konsumpcji napedza gospodarke i sprawia ze firmy sie rozwijaja. Robi to
Wrozka Zebuszka:)
>Po drugie, przygotowywanie wnioskow o dotacje >jest calkowicie
nieproduktywne. Tony formularzy i >dokumentow nie powoduja zwiekszania
>dochodu narodowego, a jedynie strate czasu, >urowcow i pieniedzy
Powiedz mi ile dokladnie (po zdyskontowaniu) bedzie nas kosztowac
dostosowanie sie do wymogow unii do powiedzmy 2010 roku a z drugiej ile z
niej dostaniemy i jak zwiekszy sie dzieki niej wzrost gospodarczy.
Osobiscie chcialbym zauwazyc ze policzenie tego jest niemozliwe.
>Moze pojedynczy rolnik czy przedsiebiorca troche >zyskuje na dotacjach, ale
dotacje sa niekorzystne >dla panstwa jako calosci, dla spoleczenstwa jako
>calosci, dla ogolu podatnikow i konsumentow - >po prostu przy calkowitym
bilansie traca na tym >interesie, co udowodnilem w moin artykule.
Niczego nie udowodniles. Po prostu podales kilka stwierdzen ktore wg ciebie
sa prawdziwe ale nie sa poparte zadnymi mierzalnymi faktami, a moim skromnym
zdaniem nie trzymaja sie kupy
>pozyskanie jednego euro z unijnego programu >SAPARD po naliczeniu kosztow
proceduralnych, >administracyjnych kosztuje az 0,8 euro!
Juz w przedszkolu ucza ze 0,2 to wiecej niz 0:-D Poza tym zgodnie z
obliczeniuami UKIE to z tego co pamietam u nas jest to 0,5:) Polska to nie
Estonia
>Jedna trzecia wnioskow odpada, glownie z tego
>powodu, ze przedsiebiorcy nie moga sprostac >biurokracji
To swiadczy raczej o przedsiebiorcach a nie biurokracji. Po czesci takze o
nieefektywnym systemie informacyjnym panstwa.
>Kolejne niepotrzebne milionowe
>koszty ponosi Ministerstwo Finansow, ktore zleca >audyty programow
pomocowych
>i agencji nimi zarzadzajacych. Audyt Agencji >SAPARD wchodzacej w sklad
>Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa >kosztowal w 2002 r. 1,1
mln zl.
Ciekawe ile by ukradli gdyby nie ten audyt:) A tak na powaznie to zdaje sie
ze z SAPARDU dostaniemy "nieco" wiecej kasy niz 1,1 mln
>Po trzecie, aby istnialy fundusze strukturalne >konieczne jest wyzsze
obciazenie podatkowe >ludzi
Wymagany jest skuteczniejszy rzad, elastyczny budzet, brak korupcji, lepiej
dzialajace sady.... wymieniac mozna w nieskonczonosc. Wieksze podatki to
wymowka dla braku efektywnosci a to nie jest zwiazane z unia.
>Na dodatek dotacje sa wspolfinansowane z >polskich srodkow publicznych w
wysokosci az >25%.
Jaase. Niech nam dadza wszystko za darmo! Ciekawe dlaczego tego nie robia?
To sie nazywa wspolpraca finansowa:> Unia to nie dobry duszek Kacper ktory
pomaga biednym w potrzebie:/
>inwestorzy kupuja maszyny i urzadzenia w krajach >UE wspomagajac tamtejsze
gospodarki.
To, ze polacy tak nie robia swiadczy o polakach, polskich produktach i
polskich cenach a nie o zlodziejstwie unii.
>Po piate, inwestycje za panstwowe pieniadze sa >zwykle nietrafione. (...)
Tymczasem dotacje
>powoduja marnotrawstwo na wielka skale.
Zgadam sie ale bez dotacji Polska jest calkowicie niekonkurencyjna wobec
calej unii. Mnie nie chodzi o to ze system unijny jest dobry bo wrecz
przeciwnie jest zly. Ale my juz jestesmy w unii. W Unii dotacji. Moze i sa
one wydawane nieefektywnie ale przedsiebiorstwa ktore je dostaja sa tansze.
>ze kapital i prace wyprowadza sie z przemyslow, >w ktorych moga pracowac
bardziej wydajnie, a
>kieruje do przemyslu, w ktorym sa mniej >efektywne. Wytwarza sie mniej
bogactwa. >Przecietny standard zycia obniza sie porownaniu >z tym, jaki
bylby mozliwy."
Z tym sie akurat zgadzam ale nie widze zwiazku z tym co napisales wczesniej.
To, ze unia nieefektywnie wydaje pieniadze wiadomo od dawna. Lobby chociazby
rolnicze robi swoje a politycy zawsze beda sluchac tych ktorzy najglosniej
krzycza lub najwiecej placa:/ Takie zycie.
>Gdyby nie istnialy fundusze prywatni >przedsiebiorcy lokowaliby swoje
pieniadze w >inne przedsiewziecia, prawdopodobnie bardziej >efektywne i
produktywne.
Unia nie narzuca rodzaju przedsiewziecia w jakie masz inwestowac a by dostac
dotacje.
>fundusze unijne sa inwestowane w specyficzne >projekty, takie jak
zwiekszanie wartosci >kulturalnych czy srodowiskowych, ktore >niekonieczne
powoduja wzrost gospodarczy
Tzn. ze kultura i srodowisko nie sa wazne i nie nalezy w nie inwestowac?? Ja
tam lubie Teatr Telewizji i wode w jeziorze Mamry (jest czysta)
>Po siodme, polskie firmy, ktore beda otrzymywaly >unijne dotacje beda
stanowic nieuczciwa >konkurencje wobec firm nie dotowanych, co >pogorszy
wyniki tych drugich, a moze nawet >spowodowac wiele bankructw
I tu jest pies pogrzebany. A co jesli zadna polska firma jak postulujesz nie
weznie dotacji a firmy z unii beda je dostawac?? Czyzby wtedy to co
zacytowalem powyzej nie bylo prawda?:/
Dzieje sie tak dlatego, poniewaz dotowane przedsiebiorstwa majac nizsze
koszty dzialalnosci
moga oferowac swoje produkty i uslugi po nizszych cenach. Mechanizm ten
dziala podobnie jak w specjalnych strefach ekonomicznych, gdzie firmy sa
zwalniane z podatkow dochodowych czy od nieruchomosci.
Zdaje sie ze mowiles ze jednak doplacaja??
>Niestety specjalne strefy ekonomiczne rozwijaja >sie kosztem reszty kraju.
Chcesz aby to Stara Unia byla SSE a Polska nie. Przeciez taki jest generalny
wniosek z twojego tekstu. Zaprzeczasz tu sam sobie.
Po dziewiate, aby otrzymac dotacje, konieczne jest wspolfinansowanie
inwestycji przez beneficjantow pomocy. Z racji tego, ze wladz samorzadowych
z wlasnych srodkow finansowych na to nie stac, juz teraz miasta i gminy (np.
Poznan) wypuszczaja obligacje komunalne, aby miec pieniadze na
wspolfinansowanie projektow.
(...)
Natomiast w ramach funduszu PHARE przedsiebiorstwa, ktore chca dostac
dotacje musza obligatoryjnie zaciagac kredyty bankowe w okreslonej wysokosci
(np. w przypadku Funduszu Dotacji Inwestycyjnych - min. 25% inwestycji), co
w
skrajnej sytuacji moze doprowadzic niektore firmy do niewyplacalnosci i
bankructwa.
Kredyty i paiery dluzne sa ZLE! Nie nalzzy sie zajmowac czyms takim . Jepiej
nie brac kredytow bo to moze doprowadzic do bankructwa??
Powtarzam moje pytanie z pierwszego maila- co ty wiesz o gospodarce i
ekonomii??
>Po dziesiate, samo istnienie unijnych dotacji >tworzy kolejny korupcjogenny
styk na granicy >polityki i gospodarki, co bedzie skutkowalo >wieloma nowymi
wielomilionowymi >defraudacjami, sprzeniewierzeniami, >malwersacjami, przy
ktorych afera Rywina bedzie >malo znaczacym epizodem
Welcome in Poland!!:-D
Co Unia ma do tego??
>Z przedakcesyjnego funduszu ISPA wykorzystano >do tej pory jedynie okolo
1-2% unijnej pomocy
Takie stwierdzenia swiadcza o NAS, naszym (tfu)rzadzie i ministrach a nie
"wrednej, zlodziejskiej" unii.
>Poczytaj troche Misesa, Friedmana, Bastiata, >Haziltta, Sowella czy
Rothbarda to zmienisz zdanie.
Nie czytalem tylko Haziltta. Ale z pewnoscia sie skusze. A ty poczytaj
Stiglitza jak juz mam kogos wymienic. I z tego co przeczytalem przydal by
sie tez podrecznik do ekonomii Begga lub Samuelsona.
|