No to dzis niezla zwala na IDM
http://pb.pl/zoom,f196f8c5-bf35-41e8-9946-d964a2bb13e1,730,0.aspx#
no i cos z Rzepy:
Zarobic nawet 400 procent podczas jednej sesji gieldowej? To mozliwe, ale
tylko dla waskiego grona wybranych inwestorow. Dyskusyjnym pierwszym
notowaniom spolek przyglada sie Komisja Papierow Wartosciowych i Gield
Naladowali "leszczy" - takie komentarze mozna przeczytac na internetowych
listach dyskusyjnych dotyczacych gieldy. Co to oznacza? W przypadku
ostatnich debiutow spolek Hyperion i One-2-One, ktore przygotowal Dom
Maklerski IDM, pierwsza sesja wydawala sie bardzo udana.
kursy akcji rosly o
kilkaset procent. Potem szybko stracily na wartosci, zblizajac sie do cen
emisyjnych. Wspomniane debiuty przynosily olbrzymie zyski jedynie waskiej
grupie inwestorow.
Cuda podczas pierwszych notowan
- W wielu miejscach mozna bylo uslyszec, iz spolka One-2-One sprzedala swoje
akcje dosc drogo. Mimo to na otwarciu pierwszej sesji cena zostala ustalona
o 170 proc. wyzej od emisyjnej. Trudno to wytlumaczyc inaczej niz ewidentna
dominacja chciwosci nad zdrowym rozsadkiem - komentuje Tomasz Jerzyk,
analityk z DM BZ WBK. Mozna przypuszczac, ze papiery spolki sprzedawali
drogo ci inwestorzy, ktorzy objeli je w ofercie publicznej. Wczesniej
analogiczna sytuacja miala miejsce w przypadku ofert PC Guard, Inwest
Consulting (oferty przygotowywal BM BISE) oraz eCard (z portfela Capital
Partners). Ofertom tym towarzyszyly przewaznie duze redukcje zapisow (rzedu
80 - 90 proc.). W przypadku Hyperiona dom maklerski mogl przyznac
preferencje inwestorom. Na podstawie imiennych zaproszen do zlozenia zapisow
na akcje ich zlecenia nie byly redukowane.
Chybione wyceny
Zespoly analityczne biur maklerskich z reguly wycenialy akcje gieldowych
pionierow znacznie ponizej ceny ich debiutu. IDMSA szacowal, ze
uwzgledniajac bardzo optymistyczne prognozy, akcje One-2-One sa warte 11 zl,
czyli 10 proc. powyzej ceny emisyjnej. Rozkrecenie kursu z uwagi na
niewielka wartosc emisji (13 mln zl) zainteresowanym nie nastreczalo
wiekszych problemow. Ten sam zabieg prawdopodobnie zastosowano w przypadku
Inwest Consulting. Tu wartosc oferty byla jeszcze mniejsza - 5,4 mln zl. Z
kolei walory Hyperiona analitycy IDM SA wycenili na 7,92 zl za sztuke.
Gieldowy debiut byl imponujacy - stare akcje drozaly nawet o 400 procent.
Wzmozony popyt na stare papiery spowodowal, ze prawa do akcji nowej emisji
Hypieriona podrozaly o ponad 40 proc. w stosunku do wyceny analitykow.
Podobny zabieg zastosowano przed ponad rokiem na walorach PC Guard.
Charakterystyczna cecha tych operacji jest to, ze po pierwszym dniu ostrej
wymiany akcji nastepuje spadek notowan, a obroty zanikaja. Moze to oznaczac,
ze zainteresowani badx tez zaufani "inwestorzy" juz sprzedali akcje,
zgarniajac krociowe zyski. W pierwszym dniu notowan obrot tymi papierami
jest wiekszy niz wartosc samych firm, a przeciez nie jest to norma na
parkiecie.
Czy byla zmowa inwestorow
Wspomniane debiuty rodza podejrzenia o aktywnosc tzw. spoldzielni
inwestorow. Komisja Papierow Wartosciowych i Gield jest powsciagliwa w
komentarzach, ale deklaruje, ze analizuje wszystkie takie przypadki. Warto
wspomniec podobnegrupy inwestorow z przeszlosci: slynna "poznanska
WIRR-owke" (podbijala kurs akcji Chemiskoru, Dom-Plastu i Echa Investment),
"grupe skierniewicka" (inwestowala m.in. w Gant, Prochnik, Budopol i
Optimus) oraz niebotyczne podciaganie kursu LDA Invest, Alchemii czy
Skotanu.
- Sytuacja, w ktorej spolka w dniu debiutu zyskuje 170 proc., a potem jej
kurs wyraxnie spada, nie podoba mi sie - mowi Tomasz Czechowicz, prezes
funduszu MCI. Notowany na gieldzie fundusz wprowadzil na parkiet kilka
spolek ze swojego portfela, m.in. Bankier.pl, Travelplanet.pl i One-2-One.
Czechowicz podkresla, ze problem nie lezy po stronie spolki czy jej
inwestorow, lecz biura maklerskiego, gieldy i spekulacyjnego podejscia
rynku. Nie wyklucza weryfikacji strategii przy przeprowadzanych ofertach i
weryfikacji wspolpracy z biurem maklerskim. Sytuacje mozna uznac za normalna
, gdy kurs po debiucie rosnie o 10 - 30 proc.
Wiceprezes IDM SA Rafal Abratanski nie uwaza, ze biuro maklerskie nie
dochowalo nalezytej starannosci.
W przypadku One-2-One gielda nie zgodzila sie dopuscic do obrotu starych
akcji, dlatego na pierwszej sesji notowane byly wylacznie prawa do akcji
nowej emisji. To przy duzym popycie na akcje moze sprzyjac spekulacyjnemu
windowaniu kursu w gore. W przypadku Hyperiona stare akcje znajdujace sie w
rekach waskiego grona inwestorow ciagnely w gore nowe akcje. - Taka sytuacja
jest niebezpieczna z punktu widzenia rynku kapitalowego. Nie wiem, czy mozna
cos z tym zrobic na poziomie regulacji. Byc moze trzeba poczekac, az ktos na
IPO straci, wtedy sytuacja wroci do normalnosci - zaznacza Czechowicz. Warto
przypomniec upchane waskiej grupie inwestorow oferty akcji sprzed dwoch
lat - m.in. Polcoloritu, Tras-Tychy, Betacomu, Hoopa, Impela, Ceramiki Nowa
Gala czy Hygieniki. Inwestorzy na lokaciew te papiery sporo stracili.