> chodzisz po firmach i zbierasz zlecenia - wiekszosc na takich trzaska
> drzwiami. Promocja w PKT juz dawno przestala byc oplacalna.
> Coc dobrze ze masz w place wliczona stala podstawe i prowizje od zdobytych
> fraj .. tzn klientow :)
Tak naprawde to ma byc to moja pierwsza praca...wczesniej pracowalem
fizycznie w czasie wakacji. Byly to prace dorywcze w Austrii a dokladniej w
Wiedniu, gdzie zarabialem srednio 7 tys. zl. miesiecznie (dla mnie byly to
bardzo duze pieniadze i tylko dlatego zdecydowalem sie tam pracowac)
okopujac fundamenty wokol starych kamienic przeznaczonych do remontu albo
wykopujac drzewa z korzeniami a dokladniej pnie, zrywalem tynki ze scian,
wykopywalem kamienie itp. itd....czesto po 12 godzin na dobe przez 6 dni w
tygodniu w samym Sloncu, kiedy temperatura dochodzila do kilkudziesieciu
stopni....wiem co to ciezka praca. Tam pierwsz raz poznalem co to znaczy
ciezko zarabiac pieniadze. Ale to wszystko jest na krotka mete. Po pewnym
czasie dostaje sie zapalenia stawow we wszystkich palcach u rak...w nocy
jest taki bol, ze nie mozna spac. Leki ani masci nie pomagaja a pracowac
trzeba dalej. To, ze spadnie Ci okno na glowe i krew zalewa Ci twarz tez nie
jest powodem do zakonczenia pracy...jedziesz do szpitala, mowisz ze jestes
turysta i spadles z roweru, tak nieszczesliwie, ze rozciales sobie glowe.
Tam zakladaja Ci szwy a Ty w nastepnym dniu wracasz do pracy.
Pracy w Warszawie szukam od 3 - 4 miesiecy i zaliczylem 5 rozmow
kwalifikacyjnych. No i wreszcie sie udalo. Zaproponowano mi prace w Polskich
Ksiazkach Telefonicznych na stanowisku Przedstawiciela Handlowego.
Nie jestem jakims nieukiem i leniem. Mam skonczone technikum hotelarskie i
wyzsze studia na kierunkach politologii i stosunkow
miedzynarodowych....niestety bez doswiadczenia i dobrej znajomosci 2 jezykow
obcych (nie znam w stopniu dobrym 2 jezykow) nie moglem jakos znalexc innej,
lepszej pracy niz ta, ktora mi teraz zaproponowano.
Polskie Ksiazki Telefoniczne zapewniaja wstepne szkolenie (130 godzin),
ktore trwa trzy tygodnie. W dodatku po ukonczeniu tego
szkolenia dostaje
taka jakby rekompensate za uczestnictwo w nim, w wysokosci 800 zl. Mysle, ze
to chyba dobrze swiadczy o firmie.
Podkreslam, ma to byc moja pierwsza praca....chce zdobyc jakies
doswiadczenie, a z drugiej strony to chyba zrozumiale, ze mam jakies
watpliwosci bo nie wiem praktycznie nic na temat obowiazkow, ktore mnie
czekaja....nie wiem co bede tam robil...tego wszystkiego mam sie podobno
dowiedziec na szkoleniu.
Pensja w okresie probnym (3 miesiace) to 1350 zl + prowizja, ktora sobie
wypracuje. Dodatkowo dostane bodajze 240 zl (cos w rodzaju rekompensaty na
wykupienie biletu miesiecznego, poniewaz nie posiadam samochodu i bede
musial dojezdzac do klientow komunikacja miejska). Gdybym mial samochod
zwracano by mi koszty eksploatacji w wysokosci okolo 530 zl miesiecznie.
Wiem, ze to wszystko ma sie nijak do tych 7 tys. zl., ktore zarabialem
pracujac w Wiedniu, ale ja chce zyc, mieszkac i pracowac w Polsce...chyba
mam do tego prawo. Kocham swoj kraj i nie chce wyjezdzac za granice w
poszukiwaniu pracy a jednoczesnie chcialbym dobrze (powyzej 3 tys. zl na
reke) zarabiac...
Pozdrawiam,
Konrad