SZKOLENIA-WYSOKOSCIOWE.GNIEZNO.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 7:00 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-08-07 01:12:23
Online
Registered User

Joined: 2004-08-07 01:12:23
Napisalem to pewnej nocy.
Trzesly mi sie rece, gdy pisalem, ze jak jestes tak blisko, to mysle
tylko o jednym. Mialem wtedy nadzieje, ze nie zauwazylas tego,
ze w trakcie gdy ze mna rozmawialas ukradkiem wpatrywalem
sie w Twoje usta. Mialem ochote chwycic Cie za reke, zaprowadzic
do kuchni i stopic sie z Toba w pocalunkach. Kilka razy kasowalem
to, co napisalem, pisalem od nowa i tak w kolko. Nie jestem typem
Casanovy i nie wiedzialem jak to przyjmiesz. W koncu pomyslalem -
raz kozie smierc - i kliknalem wyslij. Zeby sie nie rozmyslic kliknalem
jeszcze wyslij wszystkie, po czym moglem juz tylko zobaczyc
wiadomosc w elementach wyslanych. Nie dalo sie juz nic wycofac.
Ale nie mialem zamiaru. Jakos bylo mi z tym dobrze. Czulem jakas
dziwna adrenaline, jakiej nigdy nie czulem. Z drugiej strony zastanawialem
sie jak teraz popatrze Ci w oczy, ale ponownie pomyslalem - raz kozie
smierc - kiedys trzeba w koncu byc facetem. Poszedlem zalatwic cos
do szefostwa, a wracajac wstapilem do kuchni zrobic sobie kawe.
Chcialem, zeby woda gotowala sie przez 15 minut, a najlepiej z pol
godziny. Wracajac korytarzem widzialem Twoja purpurowa twarz
i oczy podnoszace sie znad monitora na mnie. Stchorzylem i ucieklem
wrokiem, ale czulem satysfakcje. I wiedzialem, ze czujesz sie kobieta.
Tym wieksza czulem satysfakcje. Kiedy usiadlem przy biurku
pomyslalem, ze teraz juz sie skoncza nasze przyjacielskie rozmowy
o bardzo prywatnych rzeczach, o ktorych pewnie nikomu innemu
nie opowiadalismy. Napadla mnie wizja sytuacji, w ktorych nie
bedziemy wiedzieli co powiedziec. Przerazilem sie, ze troche przegialem
i teraz juz nie przyjdziesz do mnie zapytac czy mozesz skorzystac
z komorki, ani pogadac, ani ja nie bede wiedzial od czego zaczac
kiedy przyjde do Ciebie. Poczulem sie w pewnym momencie jak
samiec-zwierzak, ktory... mysli tylko o jednym. Odetchnalem, kiedy
napisalas mi, ze to, co napisalem bylo mile.
Gdybys wiedziala co sie dzialo w mojej wyobraxni tego dnia, to bys
sie zrobila ponownie purpurowa. Praca mi nie szla. Probowalem to
ukryc przed moim wspol-pokojowcem, ale, ze jest nim kobieta, a jak
wiadomo kobieta ma intuicje, ktorej nie ma mezczyzna, wiec sam nie
wiem czy sie nie domyslila co jest powodem mojego calodziennego
rozkojarzenia.
Podczas kilku wieczornych chwil spokoju pytalem siebie co sie ze
mna dzieje. Cy to, co robie jest dobre czy zle? Czy w ogole mozna to
oceniac w kategoriach dobra i zla? Czy jestem nielojalny? Czy to jest
zauroczenie, flirt czy moze romans? Czy ewentualne konsekwencje
warte sa adrenaliny? A tak w ogole dlaczego pytam sie o adrenaline?
Chyba jednak skomplikowany ze mnie czlowiek.
Coz.. snilas mi sie wczoraj. Przyjemny to byl sen i chcialbym codziennie
tak snic. Wyslali nas na jakies spotkania czy szkolenia dla klientow
do Warszawy czy tez gdzies tam. Nie pamietam gdzie to bylo -
w kazdym badx razie daleko. Nie pamietam nic z tego co bylo w ciagu
dnia. Po pracy i po wczesnowieczornym odswiezeniu sie poszlismy
na kolacje. To byla kolacja jakiej nigdy wczesniej sie nie spodziewalbym,
ale marzylem o czyms takim. Bylas ubrana w czarna dluga sukienke.
Zastanawialem sie w jaki sposob przemycilas ja z domu, a tym bardziej
jak przemycilas to, co mialas pod nia. Twoj underweare zaprzatal mi
glowe przez caly ten czas. Chcialem, zeby moje dlonie osobiscie to
sprawdzily. Oczywiscie nie myslalem tylko o sprawdzaniu. Podczas
kolacji usmiechalas sie promiennie jak zwykle, a moze nawet jeszcze
bardziej. Pilismy czerwone wino, a ja juz marzylem, zeby je rozlac na
Twoim nagim ciele, a potem spijac je i zlizywac delektujac sie smakiem
wina i ciala, a raczej ciala i wina. Potem na parkiecie uczylem Cie krokow
salsy. Lubie, kiedy kobieta jest taka gibka w tancu i poddaje sie mojemu
prowadzeniu. Bylas leciutka w moich ramionach i mialem wrazenie,
ze Twoje oczy mowia cos na ksztalt 'chodxmy stad wreszcie'.
Zastanawialem sie czy to tylko wrazenie czy cos wiecej. W sali nie bylo
prawie nikogo oprocz nas. Nie wiem jak to sie stalo, ze znalexlismy sie
przed drzwiami windy (to pewie byl jakis hotel). Czekalismy w milczeniu
na bezglosna maszyne, ktora miala nas wywiexc na gore. Targaly mna
rozterki czy pojedziemy winda na szafot czy winda do nieba.
Nad drzwiami wyswietlilo sie w koncu zero i drzwi otwarly sie.
Weszlismy do srodka. Wcisnalem przycisk i winda ruszyla. Siedem pieter
to nieduzo, ale czulem jakbysmy jechali co najmniej na siedemdziesiate.
Podniecalo mnie to. Stalismy w przeciwleglych katach. Podszedlem do
Ciebie i szepnalem do ucha 'zamknij oczy i odwroc sie do sciany'.
Pierwsze co zapamietalem to Twoj gleboki oddech i oczy, ktore jakby
zamknely sie na moje slowo. Odwrocilas sie twarza do sciany i oparlas
dlonie na scianie na wysokosci glowy. Odgarnalem na bok Twoje wlosy
i delikatnie pocalowalem Twoja szyje. Wyszeptalem Ci do ucha, ze marze,
by sprawdzic co masz na sobie oprocz cienkiego materialu sukienki.
Nie odpowiedzialas mi. Odpowiedziala mi winda, ktorej zazwyczaj cichy
i delikatny, ale teraz dobijajaco glosny i denerwujaco-podniecajacy
dzwonek oznajmil nam, ze jestesmy na miejscu. Zeszlo na nas male
otrzexwienie. Wyszlismy na korytarz, a w glowach kolatalo nam sie
pytanie co teraz. Szlismy przez korytarz powoli, chcielismy wydluzyc
te chwile w nieskonczonosc. Twoje drzwi byly blizej. Zatrzymalismy
sie kolo nich, wyjelas klucz, wlozylas powoli do zamka (zastanawialem
sie czy celowo tak powoli to robilas, ale mialem nadzieje ze tak)
i przekrecilas.
Swoja prawa dlonia trzymalem Twoja lewa dlon. Przestapilas prog
i nie zapalajac swiatla oparlas sie o drzwi. Popatrzylas mi prosto w oczy.
W Twoich oczach widzialem rownoczesnie pytanie, wyczekiwanie,
samotnosc, pragnienie i pozadanie. Caly dzien targaly mna rozterki,
ale Twoje oczy w mig je rozwialy. Mogbym w nich utonac. I chyba
wlasnie utonalem. Pomyslalem, ze lepiej grzeszyc i zalowac niz zalowac,
ze sie nie grzeszylo. Przestapilem prog i zamknalem za soba drzwi.
Byla 21.30.
Oslepila mnie ciemnosc, a raczej polmrok jaki panowal w srodku.
Objalem Cie i popatrzylem prosto w oczy. Patrzylas na moje usta.
To moglo oznaczac tylko jedno. Powoli zblizylem swoje wargi do
Twoich, ale zatrzymalem sie na chwile. Chcialem sprawdzic jak
zareagujesz. Jeszcze mialem na to wystarczajaco duzo sily woli.
Teraz Ty sie zblizylas. Dotknelismy sie z drzeniem jakiego od dawna
nie pamietam. Wyczuwalny smak wina w Twoich ustach i wilgotnosc
warg podniecila mnie. Zapamietalismy sie w tym pocalunku. Bardzo
szybko dotarlo do mnie, ze mam ochote wszystko z Ciebie zedrzec.
Wzialem Cie na rece i przenioslem Cie do okna wychodzacego na
balkon. Z boku zwisaly ciezkie zaslony, a w dali blyskaly swiatla
wielkiego miasta. Pozwolilem stanac Ci na podlode twarza do okna
i zaczalem lapczywie, choc staralem sie nie za szybko, odpinac male
guziczki Twojej sukienki biegnace wzdluz plecow. Kiedy zobaczylem
coraz wieksze obszary Twojego ciala i zapiecie stanika myslalem,
ze zwariuje. Zapach jaki poczulem przyprawial mnie o zawrot glowy,
ale musialem (chcialem) dokonczyc dziela zniszczenia, zsunalem wiec
sukienke z Twoich ramion i pozwolilem jej bezwladnie opasc na podloge.
Marzylem, zeby teraz moc piescic Twoja szyje i ramiona, ktore swiecily
oswietlone ksiezycem, ale odwrocilas sie w moja strone i zaczelas mnie
rozbierac. Troche Ci pomoglem zrzucajac buty i jakims cudem zdejmujac
skarpetki bez pomocy rak. Nie chcialem Ci wiecej pomagac - to co
robilas bylo zbyt przyjemne. Kiedy juz zostalem w samych slipkach,
wzialem Cie na rece i zanioslem na wielkie szerokie lozko.
Zastanawialem sie skad takie wielkie lozko sie tutaj wzielo, ale tak
naprawde w tej chwili nie mialo to najmniejszego znaczenia.
Zapragnalem nacieszyc wzrok widokiem Twojego ciala, wiec
polozylem sie obok i pozeralem Cie oczami. Bylas rozanielona,
a mnie to sprawialo przyjemnosc. Przewrocilas sie na bok w moja strone
i popatrzylas mi prosto w oczy. Zblizylem usta do Twoich i zaczalem
powoli wpijac sie w nie. Naprzod delikatnie, a poxniej juz troche glebiej.
Nasze jezyki splotly sie wewnatrz i chyba zadna sila nie moglaby ich
wtedy rozlaczyc. Uwielbiam kiedy zaczynasz jeczec i ciezko oddychac.
Przenioslem sie z Twoich ust na szyje, potem na ramiona, nie moglem
sie doczekac kiedy wreszcie dorwe sie do calowania piersi, ale nie
chcialem byc za szybki. Odwrocilem Cie na brzuch caly czas calujac.
Odpialem zapiecie stanika i odwrocilem Cie na plecy. Trzymalas stanik
rekami, ale moje usta szybko zwolnily ten uscisk. Przyssalem sie do
Twoich piersi i juz wiedzialem, ze zostane w tym miejscu na dluzej.
Z drugiej strony nie moglem sie doczekac kiedy zejde nizej.
Pamietam to niesamowite uczucie gdy krecac pupa szorowalas
majtkami po moim brzuchu. Teraz postanowilem wwiercic sie
jezykiem w Twoj brzuch i pepek. Naprzod kolistymi ruchami
koniuszkiem jezyka, a poxniej coraz mocniej. Moje dlonie nie
proznowaly, tylko jak najlepsi zwiadowcy przygotowywaly teren
pod nastepne podboje. Podnioslas pupe pomagajac mi pozbawic
Cie tego naprawde niepotrzebnego skrawka materialu stringow.
Widok jaki ujrzalem i zapach jaki poczulem sprawil, ze prawie
odlecialem. Wiedzialem, ze musze byc ostrozny, wiec opanowalem
sie jak tylko moglem i z najwieksza ostroznoscia dotknalem wargami
... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-08-09 11:49:33
Online
Registered User

Joined: 2004-08-09 11:49:33
alez sie rozmarzylam.... :)
Bardzo mi sie podobalo, gratuluje :)
Kasia






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-08-09 14:19:45
Online
Registered User

Joined: 2004-08-09 14:19:45
> alez sie rozmarzylam.... :)
> Bardzo mi sie podobalo, gratuluje :)

Bardzo sie ciesze :-)
--
Balzaczek






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-08-10 21:10:51
Online
Registered User

Joined: 2004-08-10 21:10:51
Uzytkownik "Kasia" napisal w wiadomosci

> Kasia

"Zona Kasia" ???
regent...
(dociekliwy...)






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-08-11 12:27:58
Online
Registered User

Joined: 2004-08-11 12:27:58
> "Zona Kasia" ???

Zona, ale nie ta ;)))))






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-08-20 18:25:01
Online
Registered User

Joined: 2004-08-20 18:25:01
Super, super, super.
To bylo po prostu wspaniale. Zaluje, ze dopiero to przeczytalam.
Misia






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-08-20 21:38:55
Online
Registered User

Joined: 2004-08-20 21:38:55
> Super, super, super.
> To bylo po prostu wspaniale. Zaluje, ze dopiero to przeczytalam.

poprosze o podrzucenie - wiadomosc niedostepna na serwerze ... :-(
Pierun






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-08-21 10:52:49
Online
Registered User

Joined: 2004-08-21 10:52:49
www.opowiadania.org - oficjalne archiwum, gdzie znajduja sie wszystkie
teksty z grupy.
Pozdrawiam,
Godai
--
www.opowiadania.org
http://alt.pl.opowiadania.erotyczne.org






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: skorpio,Shilon Azrael,abrakadabra, prezenty and 2 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie