> Piotr Cywinski
> z Berlina:
> Ponad 38 proc. mieszkancow meklemburskiej gminy Postlow
> glosowalo na neonazistow
> [...]
> Tuz przed wakacjami Wolfgang Schuble, szef MSW, przedstawil
> zastraszajace dane: w 2005 r. brunatne szeregi wzrosly, zgodnie
> z terminologia ministerstwa, do 10,4 tys. "skrajnych prawicowcow
> zdolnych do przemocy" i 4,1 tys. neonazistowskich bojowkarzy.
..i dalej:
Szeregi skrajnej prawicy licza 40 tys. osob. W walce z brunatna
ideologia wladze RFN ponosza porazke po porazce. Gdy w 2003 r.
Trybunal Konstytucyjny w Karlsruhe odrzucil wniosek o delegalizacje
NPD "ze wzgledow formalnych" (na swiadka zgloszono platnego
agenta), Udo Voigt (*) [ szef berlinskiej centrali NPD ] zaczal bezkarnie
przygarniac neonazistowskich bojowkarzy i za pieniadze z panstwowej
kasy [ sic! ] wydawac i propagowac ksiazki, gazety, plyty, organizowac
szkolenia wyjasniajace, kto moze byc prawdziwym Niemcem. (...)
[ ..wczesniejsze zapowiedzi sie materializuja, slowa wcielane sa w czyn.
vide: Trzecia sila IV Rzeszy
http://www.wprost.pl/ar/?O=67864
"By sprawniej dzialac, liderzy NPD przeniesli sie ze Stuttgartu do Berlina
Koepenick. Wkrotce zamierzaja otworzyc w stolicy Narodowe Centrum
Oswiaty z salami audiowizualnymi, biblioteka i czescia hotelowa. Klaus
Albrecht, burmistrz Treptow-Koepenick, uwaza, ze nie ma podstaw
prawnych do udaremnienia ich planow. Mlodzi narodowcy z NPD
zapowiadaja, ze niebawem ta dzielnica stanie sie "narodowo czysta
strefa".
NPD dziala nieskrepowanie. Zaczyna sie koncentrowac na indoktrynacji
mlodziezy. Wladze oswiatowe wezwaly dyrektorow szkol, by zwracali
uwage na materialy rozpowszechniane przez te partie wsrod uczniow.
Niedawno policja skonfiskowala 250 tys. plyt z muzyka rockowa
przepelniona nazistowskimi tekstami, przygotowanych do rozdania.
Niemieckie panstwo prawa przegrywa z coraz zuchwalszymi wyznawcami
Hitlera.
W Senden odbyl sie koncert Franka Rennickego, bylego czlonka
bojowkarzy Wiking Jugend. Hale oddal do dyspozycji NPD zarzad miasta.
Na koncercie wylozono materialy propagandowe norymberskich
bojowkarzy Frnkische Aktionsfront (FAF), organizacji zdelegalizowanej
przez ministra spraw wewnetrznych Bawarii.
Przez Niemcy przetacza sie triumfalny pochod NPD.
W wyborach komunalnych w Saksonii brunatni zdobyli 42 mandaty,
w Reinhardsdorf-Schoena glosowalo na nich az 25,4 proc. Niemcow,
w Gross-Rueckertswalde - 15,6 proc., w Koenigstein - 21 proc.,
w Ostrau - 18,5 proc.
Ich program wyborczy jest prosty: Niemcy dla Niemcow, a na oslode -
dodatek na kazde dziecko w wysokosci 500 euro. Rzecz jasna, dzieci
powinny byc niebieskookimi blondynami, czystej aryjskiej rasy.
Wydawac by sie moglo, ze podobne koszmary naleza w powojennych
Niemczech do przeszlosci. ]
Rzeczywiscie, wydawac by sie moglo..
(*) Udo Voigt
ur. 1952 r., w latach 1972-1984 byl zolnierzem, a potem oficerem
Luftwaffe. W 1987 r. ukonczyl nauki polityczne w Monachium. W 1992 r.
zostal szefem NPD w Bawarii, a od 1996 r. jest przewodniczacym
Zarzadu Federalnego partii. Otworzyl ja dla neonazistow ze
zdelegalizowanych ugrupowan faszystowskich. Postuluje renegocjacje
zasad funkcjonowania UE, przeksztalcenia unii w zwiazek panstw
narodowych i rozwiazanie NATO.
..dla ktorego "Pommern, Ost- i Westpreussen oraz Schlesien sa
naturalnie niemieckie" a po zdobyciu wladzy zakwestionowalby
powojenny porzadek Europie "bo to WYMYSL aliantow".
Posluchajmy hitlersyna, ops, "wnuka Adolfa":
Humanizm faszystowski
Rozmowa z Udo Voigtem, szefem Narodowo-Demokratycznej Partii
Niemiec
Piotr Cywinski: Podobal sie panu film "Upadek"?
Udo Voigt: Tak, to wielkie przedsiewziecie, o ktore nie posadzalbym
Republiki Federalnej.
- Podziwia pan Hitlera?
- Aby byc wielkim zbrodniarzem, trzeba najpierw byc wielkim mezem
stanu. Adolf Hitler zwalczyl bezrobocie i dal narodowi przyszlosc,
potem jednak doprowadzil do przesladowan ludzi i wszystko to
zniszczyl.
Nie zmienia to faktu, ze wczesniej wiele dokonal. Za wielkich mezow
stanu uznaje tez zbrodniarzy wojennych: Churchilla, Stalina, Aleksandra
Wielkiego i Nerona, ktorych niekoniecznie musze podziwiac.
- Akceptuje pan orzeczenia z procesow norymberskich?
- Nas zobowiazano w ukladach, ze nigdy nie bedziemy scigac
alianckich zbrodniarzy wojennych. Idee tozsamosci narodowej
w czasach narodowego socjalizmu byly wlasciwe. Bledem tego
systemu bylo szowinistyczne zalozenie, ze nasz narod jest lepszy
od innych. Niemcy mogly prowadzic wojny wyzwolencze, ale staly
sie potega imperialna, zniewalajaca i uciskajaca spoleczenstwa
innych krajow.
- Co sklonilo pana do wstapienia do NPD?
- Status Niemiec, ktore byly i sa krajem okupowanym. Dorastalem
w Nadrenii, gdzie widzialem na ulicach patrole brytyjskich zolnierzy.
Spytalem ojca, dlaczego tu sa. Odpowiedzial: przegralismy wojne,
ale kiedys Niemcy beda wolne. Od tego czasu zajmuja mnie idee
narodowowyzwolencze.
- Ucieszylby pana upadek Republiki Federalnej?
- Owszem. W artykule 146 konstytucji jest napisane, ze straci ona
waznosc w dniu, w ktorym wejdzie w zycie nowa ustawa zasadnicza,
uchwalona po zjednoczeniu Niemiec przez narod niemiecki w wolnym
glosowaniu. Tworcy konstytucji juz wtedy uznali, ze nie powstala ona
w sposob nie skrepowany, ale nadejdzie dzien, w ktorym bedziemy
mogli to zrobic. Ten dzien nadszedl. Do decydowania o systemie
Niemiec jest dzis uprawnione Zgromadzenie Narodowe.
- Jaka forma panstwa bylaby najlepsza dla Niemcow?
- Silna demokracja prezydialna. Nasze spoleczenstwo dlawi sie
polityka, bo widzi, co od 50 lat robi sie wbrew jego woli. Chcemy
innych struktur wladzy - z bezposrednio wybieranym prezydentem
i zagwarantowanymi w konstytucji referendami. W takich kwestiach,
jak rezygnacja z waluty, rozszerzenie UE na wschod, przyjecie do
wspolnoty Turcji albo to, czy Niemcy beda krajem imigracyjnym,
powinno decydowac spoleczenstwo, a nie zdrajcy.
- Chcialby pan nadrzednosci polityki nad gospodarka i zniesienia
wolnego rynku?
- Jedno nie wyklucza drugiego. Dzis panuje regencja lobbystow,
a ustawy przygotowuje sie poza parlamentem. Kanclerz Schroeder i
opozycja mowia o potrzebie wiekszego patriotyzmu, ale ich polityka
swiadczy o czyms przeciwnym. Jesli Siemens likwiduje u nas fabryki,
tworzy 3 tys. miejsc pracy w Budapeszcie i moze te inwestycje odpisac
od podatku od zysku wypracowanego w Niemczech, to znaczy, ze
niemiecki robotnik sam placi za swe bezrobocie. W tym wypadku
potrzeba interwencji politycznej.
- Liczbe Niemcow bez pracy ocenia pan na 8,4 mln. Jak chce pan
zwiekszyc zatrudnienie?
- To nie sa moje dane, podaja ja "Manager Magazin" czy "Wirtschafts-
Woche". Oficjalne dane sa zanizane. Zamierzamy uchwalic ustawy,
dzieki ktorym znaczna czesc obcokrajowcow opusci Niemcy.
Jestesmy za protekcjonizmem, ktory bedzie chronic niemiecka
strefe, za nagradzaniem inwestorow na naszym terenie i karaniem
inwestujacych poza granicami. Dzieki tej polityce szybko zmniejszymy
bezrobocie o polowe.
- Na wiecu w Drexnie apelowal pan o odrzucenie "euroafroazjatyckiej
mieszaniny spolecznej" i poparcie NPD w tworzeniu "narodu
niemieckiego".
- Indyjski slon, chocby sto lat zyl w Afryce, nie stanie sie sloniem
afrykanskim. Dla nas ustawa o obywatelstwie Rzeszy z 1913 r.,
zniesiona w styczniu 2001 r. [procz wiezow krwi prawo do obywatelstwa
RFN daje tez zasiedlenie - red.] nie stracila waznosci.
Sprzeciwiamy sie swiadomemu tworzeniu przez rzad spoleczenstwa
multikulturowego. To jedna z wielu ustaw zmienionych bez pytania
narodu o zdanie.
- Po zdobyciu parlamentu Saksonii uznal pan, ze Niemcy dojrzaly
do "narodowej rewolucji". Jak ma ona przebiegac?
- Najpierw trzeba zlamac blokade myslowa wsrod elity. Ten proces
de facto juz sie zaczal. Jesli nagle Gunter Grass pisze, ze Niemcy
sa tez narodem ofiar, jesli Jorg Friedrich, przedstawiciel pokolenia '68,
pisze o bombowym terrorze aliantow, a Fritjof Meier, redaktor"Spiegla",
przedstawia skorygowane dane o Auschwitz, dzieje sie u nas cos,
czego wczesniej nie bylo. Rewolucja nie oznacza dla nas przemian
z uzyciem broni, ale tez nie chodzi o przemiany ewolucyjne;
NPD nie bedzie sie wspinac z 0,5 proc. poparcia na 1,2 proc. itd.
Po dwudziestu latach za jednym uderzeniem skoczylismy do 10-15 proc.,
potem bedziemy mieli 30-40 proc.
Chodzi o radykalna zmiane zachowan wyborczych. Niemcy od dawna
sa gotowi do tych przemian, nasze poglady tkwia w ludzkich glowach
od dziesiecioleci. Istniala tylko blokada myslenia, z ktorej powodu
stawiano znak rownosci miedzy NPD a nazistami. Obrazy Holocaustu,
nagrania z II wojny swiatowej prezentujace Niemcow jako narod zbrodniarzy
- tym faszystowskim tluczkiem przez lata oddzielano wyborcow od tej
partii, ktorej wlasciwie chca.
- Sadzi pan, ze neonazisci z grup paramilitarnych wcieleni do NPD
zwieksza szanse na wejscie do Bundestagu?
- Przyjmujemy tych, ktorzy do tej pory nie widzieli dla siebie miejsca w
polityce. Tak samo postapila SPD, ktora przyjela bylych komunistow i
zawiazuje sojusze z osobami powiazanymi kiedys z terrorystami.
Skinheadzi sa produktem zepsutego porzadku spolecznego. Nosza
napisy: "Jestem dumny, ze jestem Niemcem", i ja, przewodniczacy
partii narodowej, nie moge powiedziec: "To jest gnoj i tym nie bedziemy
sie zajmowac". Powinienem im wytlumaczyc, ze jesli bija obcokrajowcow,
jesli podnosza kij przeciw Turkom, to uderzaja w Niemcy. Oni musza
zrozumiec, ze to nie obcokrajowcy sa winni, ze sie tutaj znalexli i zabieraja
im miejsca pracy, lecz niemiecki rzad i jego ustawy.
- Czy po zdobyciu wladzy zakwestionowalby pan powojenny porzadek
w Europie?
- Jasne, bo to
... wiecej »